Wczytuję dane...

Depresja poporodowa – czym jest?

Depresja poporodowa – czym jest?

Ciąża i pojawienie się Maluszka często wywraca świat młodej mamy do góry nogami. Czasem sytuacja może przerosnąć świeżo upieczonych rodziców i wtedy o przygnębienie, złość i rozczarowanie wcale nie trudno. Jeśli to tylko „Baby Blues” to zły nastrój i zmiany nastroju ustąpią same po maksymalnie 10 dniach. W przypadku depresji poporodowej, często konieczna jest fachowa pomoc. Jak więc rozpoznać oznaki takiej depresji i jak ją leczyć?

Depresja poporodowa – jakie są jej objawy?

Wahania nastrojów mogą towarzyszyć właściwie każdej młodej mamie. Brak snu, zmęczenie, nowe obowiązki, ale i konieczność przewartościowania priorytetów czy zmiany fizyczne mogą zbiegać się ze smutkiem, obniżeniem nastroju, wybuchami płaczu czy nawet agresji. W fachowej literaturze ten stan został określony jako Baby Blues. Taki stan jednak nie trwa długo i przede wszystkim nie wiąże się z niechęcią do zajmowania się swoim dzieckiem. Depresja poporodowa to jednak nie tylko wahania nastrojów, to również:

  • brak zainteresowania się dzieckiem,
  • a często też myśli samobójcze.

I nie jest prawdą, że depresja poporodowa pojawia się jedynie od razu po narodzinach dziecka. To częściej właśnie jest Baby Blues. Depresja poporodowa może rozwinąć się także dużo później – nawet rok po urodzeniu dziecka. Do najczęstszych objawów takiej choroby zalicza się:

  • zobojętnienie,
  • apatię,
  • brak chęci do wykonywania codziennych obowiązków,
  • a nawet czynności, które wcześniej sprawiały dużą przyjemność.

Pojawia się także smutek, lęki, zaburzenia snu i mocno spada poczucie własnej wartości. Warto podkreślić, że jeśli takie objawy utrzymują się dłużej niż 14 dni albo z czasem mocno się nasilają, to należy szukać fachowej pomocy u lekarza albo psychoterapeuty.

Jakie są przyczyny depresji poporodowej?

W niektórych przypadkach depresję poporodową można nawet przewidzieć. Jeśli oprzeć się na statystykach, to można wywnioskować, że kobiety, które już wcześniej cierpiały na zaburzenia nastroju bądź przeżywały różnego rodzaju stany lękowe, mogą zmagać się w przyszłości także z depresją poporodową. W grupie podniesionego ryzyka znajdują się także kobiety, które są negatywnie nastawione do ciąży bądź nie mają dobrze ułożonych relacji z partnerem czy z rodziną. Przyczyną depresji poporodowej może być także trudna sytuacja ekonomiczna albo komplikacje podczas ciąży. Choć tu lista przyczyn wcale się nie zamyka. Lekarze wskazują też zmiany hormonalne jak i fizyczne. Problemy z utratą figury, a wręcz utrata atrakcyjności fizycznej również może pogłębić zły nastrój i spotęgować niechęć do własnego dziecka. Sporym obciążeniem fizycznym, jak i psychicznym jest również brak wsparcia partnera czy rodziny i pomoc przy opiece. Właśnie dlatego depresja poporodowa może pojawić się nawet rok po urodzeniu dziecka.

Czy depresję poporodową trzeba leczyć?

Jeśli objawy złego samopoczucia i przygnębienia utrzymują się dłużej niż 14 dni, to zdecydowanie należy swój przypadek konsultować z lekarzem. To nie oznacza jednak, że konieczne będzie przyjmowanie leków czy uczestniczenie w psychoterapii, ale warto mieć świadomość, że brak profesjonalnej opieki może prowadzać do rozwoju ciężkiej depresji, a nawet samobójstwa. Jeśli młoda mama szybko zgłosi się do specjalisty, to być może wystarczy zmiana nawyków i większe wsparcie bliskich osób. Już odciążenie młodej mamy od części obowiązków, pozwoli jej się lepiej wysypiać i odpoczywać oraz odnaleźć się w nowej sytuacji. Jeśli stan depresyjny utrzymuje się już od dłuższego czasu, to pomocna będzie psychoterapia a w bardzo krytycznych przypadkach przyjmowanie leków. Trzeba jednak pamiętać, by zażywać je ściśle według wskazań lekarza i pod żadnym pozorem nie ratować się specyfikami, dostępnymi w aptece bez recepty. Takie nie tylko mogą zaszkodzić matce, ale i dziecku, jeśli będą aplikowane w okresie laktacji.