Wczytuję dane...

Czy idealny rodzic istnieje

Czy idealny rodzic istnieje

Kto z nas jeszcze przed narodzinami dziecka nie kupił choć jednej książki o wychowaniu dzieci, nie zerknął na mądre poradniki czy różne czasopisma? Tam w końcu można przeczytać tyle mądrych porad, jak postępować z dziećmi, wyznaczać reguły, jak uczyć korzystania z nocnika itd. Czytasz więc wręcz chłoniesz tę wiedzę, a potem i tak wszystko bierze w łeb. Przekonujesz się bowiem, że wiele z tych złotych wskazówek nie sprawdza się w życiu. Nie załamuj się, pamiętaj, że każdy popełnia błędy, a idealny rodzic zwyczajnie nie istnieje. Dlaczego?

 

Nie trzeba być idealnym, wystarczy być dobrym?

 

Właściwie trzeba by zacząć od wytłumaczenia definicji, co to znaczy rodzic idealny. I pewnie ile osób w rozmowie, tyle odmiennych na temat tłumaczeń powstanie. Ten idealny rodzic może to taki, który pozwala dziecku na wszystko – w końcu przychyla mu nieba i sprawia, że każdy dzień jest szczęśliwy. Może jednak to taki, który nie odpuszcza, a surowe reguły i kary uczą właściwego postępowania w życiu? Może to w końcu taki, który wprowadza reguły, ale nie rezygnuje z małego rozpieszczania dzieci? Tak naprawdę nie ma tej złotej definicji. Zdania są przecież podzielone, co do karania dzieci, dawania im klapsów czy rozpieszczania. Dlatego może nie trzeba dążyć do ideału, a wystarczy być zwyczajnie dobrym dla swoich dzieci?

 

Czasem i na morzu trzeba przeżyć wielki sztorm

 

To, co z pewnością oddala nas od jakiegoś książkowego ideału, to te emocje, które targają nami właściwie niemal każdego dnia. Podniesiony głos, surowe kary, klaps, którego być może nie powinno było być - każdemu zdarza się popełniać większe i mniejsze błędy wychowawcze. To jednak nie musi oznaczać, że jesteś bardzo złym rodzicem. Ważniejsze jest bowiem, co się zadzieje potem. Rozmawiasz z dzieckiem o konkretnych sytuacjach? Potrafisz go przeprosić za swoje niewłaściwe zachowanie? Pracujesz nad zmianą swojego zachowania? Zdecydowanie warto, bo po którymś razie nie wystarczy wytarte jak jeans na kolanach tłumaczenie – przepraszam, zdenerwowałem/am się. Pamiętaj więc – każdy ma prawo popełniać błędy – ważniejsze jest jednak, czy jako rodzic potrafisz się przyznać do winy i doskonalić swoje metody wychowawcze.

 

Czy istnieją idealne dzieci?

 

Masz prawo postawić i takie pytanie. Skoro rodzic może być idealny, to dlaczego nie dziecko? Tu jednak też mogą pojawić się schody, bo dzieci nie tylko nie są idealne, ale są całkiem różne. Nie istnieje więc też jeden model wychowawczy, który będzie skutecznym panaceum na wszystkie bolączki i problemy w codziennym życiu. Ważne jest tutaj, by znaleźć wspólny język z dzieckiem. Zastanowić się skąd bierze się upór, bunt, krzyk czy płacz. Może czasem trzeba szantażem? Wiem, wiem, żadna metoda, ale jeśli działa… ? Może czasem trzeba cierpliwie, ale to z kolei sprawia, że na zewnątrz prezentujesz się jako ten beznadziejny rodzic, zwłaszcza jeśli dziecko krzyczy i tupie w sklepie albo kiedy okłada Cię pięściami na zapełnionej gapiami ulicy. Pamiętaj wtedy jednak, jaki przyświeca Ci cel. Nieważne bowiem co myślą inni – ważne co myśli i czuje Twoje dziecko.

 

Jedz warzywa, przecież są zdrowe!

 

I tu chyba jest ten pies pogrzebany. Kto Cię ma postrzegać jako tego idealnego rodzica? W końcu z pewnością nie będzie to Twoje dziecko, które zmuszasz dziennie do jedzenia warzyw, zup czy innego zdrowego jedzenia. Z drugiej strony, Ty wiesz dlaczego to robisz i chcesz się jawić, jako ten rozsądny i odpowiedzialny rodzic. Czy to jednak jest dobre? Owszem zdrowe jedzenie jest ważne, w końcu zapobiega wielu poważnym chorobom, zapewnia dobre samopoczucie i wydłuża nam życie. Czy jednak dzieci to rozumieją? Nie, dlatego złam swoją zasadę od czasu do czasu i zaserwuj mu hamburgera, słodki napój albo kup mleczną czekoladę. Pamiętaj bowiem, że w wychowaniu ważny jest też szacunek, wzajemne zrozumienie i miłość. Okaż więc to dziecku również szanując jego zdanie także w kwestii jedzenia. Tłumacz jednak, dlaczego częściej serwujesz mu warzywa i dąż do jego zmiany myślenia. Będzie prościej w przyszłości bez kłótni, jak i niepotrzebnych łez przy stole.