Wczytuję dane...

Nocniczek – kiedy kończymy z pieluszkami?

Nocniczek – kiedy kończymy z pieluszkami?

Moment, w którym przestajemy zakładać dziecku pieluszki, a zaczyna ono mniej lub bardziej samodzielnie korzystać z nocniczka, z jednej strony jest jak najbardziej pozytywny (bo nasza pociecha przestaje być dzidziusiem), z drugiej zaś dość trudny dla obu stron. Czasami odpieluchowywanie wcale nie idzie zbyt łatwo, dziecko domaga się pampersa z wielką stanowczością, a nocnik jest tym, co obchodzi z daleka.

Bye, bye, pieluszki!

Zwykle ten etap dziecięcego rozwoju podzielony jest na dwie zasadnicze części. W pierwszej z nich maluch nie chodzi w pieluszce za dnia, w drugim śpi bez pampersa. I trzeba powiedzieć, że zarówno jeden, jak i drugi z nich, musi być połączony z dużą cierpliwością rodziców. Nie od razu Kraków zbudowano i nie od razu dziecko będzie potrafiło kontrolować swoje potrzeby fizjologiczne i siadać na nocniku wtedy, kiedy faktycznie powinno. Dobrze też mieć na uwadze fakt, że lepiej skorzystać z pampersa, kiedy wybieramy się w długą podróż, dziecko nie jest bowiem w stanie poczekać do następnej stacji benzynowej na podobieństwo osoby dorosłej i może podczas drogi zdarzyć się niezbyt przyjemna niespodzianka.

Specjaliści sugerują, że gdy dziecko ma nieco ponad roczek, warto, by w domu pojawił się nocniczek. Maluch oswoi się z jego wyglądem i będzie mógł dowiedzieć się, do czego ten przedmiot jest przeznaczony.

Warto pomyśleć o tym, by nocnik był ciekawy pod względem wizualnym i by po prostu podobał się naszemu dziecku. Są też modele wygrywające wesołe melodyjki wówczas, kiedy w środku pojawi się zawartość, to także ciekawy pomysł na to, by malucha z nim skutecznie i szybko oswoić.

Zwykle dziecko w wieku dwóch lat jest gotowe na to, by zamiast nosić pieluszkę, korzystać z nocnika. To bowiem wiek, kiedy maluchy chętnie naśladują dorosłych, więc to dobry moment, żeby pokazać, że taki minisedes dziecko ma do swojej dyspozycji. Potem przychodzi czas na nakładkę w łazience, dzięki której maluch jeszcze wyraźniej poczuje to, że jeśli chodzi o czynności fizjologiczne, postępuje już niczym dorosłe osoby.

Nic na siłę, czyli trening cierpliwości

O cierpliwości rodziców w tej kwestii już pisaliśmy. Warto wspomnieć i o tym, by pohamować emocje wtedy, kiedy dziecku korzystanie z nocnika nie wychodzi najlepiej. Podnoszenie głosu, zmuszanie do długich posiedzeń czy zawstydzanie dziecka, kiedy nie uda mu się zdążyć – zdecydowanie nie tędy droga. W takim przypadku może się okazać, że nie tylko naszego malucha do korzystania z nocnika nie zachęciliśmy, ale wręcz przeciwnie – jest o niego uprzedzone i absolutnie nie chce z niego korzystać.

Drodzy rodzice! Pamiętajcie, że pożegnanie dziecka z pieluchami to raczej proces niż jednorazowy incydent. Ale i tak się uda, nawet, jeśli miałby trochę potrwać, Wasza pociecha będzie w końcu gotowa na to, by korzystać z nocnika, potem zaś z sedesu!