Wczytuję dane...

Zasady gry w UNO. Kilka praktycznych rad i wskazówek

Zasady gry w UNO. Kilka praktycznych rad i wskazówek

Mamy już dwudziesty pierwszy wiek, czas niezwykle szybkiego postępu technologicznego, ale nadal uwielbiamy to, co genialne w swojej prostocie. Gry bez prądu święcą triumfy, bardzo chętnie sięgają po nie zarówno dzieci, jak i dorośli. Lubimy dobre, sprawdzone rozwiązania, dzięki którym możemy spędzać czas rodzinnie i jednocześnie bardzo kreatywnie. Świetnym przykładem takiej właśnie opcji jest rozgrywka UNO. No właśnie, ale na czym właściwie ta gra polega?

Graj i baw się znakomicie!

Na początek nieco historii. Okazuje się, że UNO ma za sobą już kilka dekad tradycji, pierwszy raz świat zetknąć się z tą propozycją w 1971 roku. I od razu doceniono zalety gry, która zaczęła zdobywać popularność lotem błyskawicy. Aktualnie sprzedaje ją na całym niemalże świecie powszechnie znana marka Mattel.

Aby zagrać w UNO, potrzeba nam specjalnej kolorowej talii kart (zwyczajną talią bowiem nie zagramy). Zasady można byłoby porównać do tych, jakie obowiązują przy grze Makao. W ile osób można toczyć boje w tym przypadku? Minimum to dwie osoby, maksymalnie do stołu zasiąść może ich aż osiem. A co z kartami, co warto o nich wiedzieć? Niektóre z nich są oznaczone liczbami, inne zaś zaliczyć trzeba do funkcyjnych.

Jak grać i wygrywać w UNO?

W pierwszej kolejności konieczne jest potasowanie kart. Następnie kładziemy na stół pierwszą kartę z cyfrą. To właśnie ona będzie zaczynała naszą grę. Każdy z graczy otrzymuje zaś 7 kart, które układa sobie na podobieństwo wachlarza. Rozgrywka polega na tym, żeby dopasować którąś ze swoich kart pod względem koloru, figury albo symbolu do tej odkrytej. Jeśli takowej nie posiadamy, pozostaje nam ciągnąć kolejną kartę.

Nie brakuje tutaj także kart specjalnych. Kiedy na przykład wylosujemy Weź dwie, oznacza to, że następny z graczy musi wziąć dwie karty. Kiedy zaś w grę wchodzi Postój, następny gracz traci kolejkę. Jest kilka rodzajów tego typu kart, które sprawiają, że gra staje się znacznie bardziej dynamiczna i nieprzewidywalna, bowiem nigdy nie wiemy, co nasz poprzednik wylosuje i czym nas uraczy.

A skąd w ogóle wzięła się nazwa gry? Kiedy któryś z graczy zorientuje się, że ma na ręku tylko jedną kartkę, musi szybko krzyknąć UNO! (czyli jeden). Zwycięzcą jest ta osoba, która pozbędzie się kart. Do czego natomiast usilnie dążą wszyscy gracze? Ich celem jest zdobycie 500 punktów, biorąc pod uwagę podstawową wersję rozgrywki. Warto wiedzieć bowiem, że owych wersji jest znacznie więcej, są przeróżne wariacje i zmiany, dzięki którym ta gra oparta na talii kat nigdy się nie nudzi.

Można wziąć ją z sobą wszędzie, nie zabierze nam dużo miejsca w plecaku czy walizce. Karty rozłożymy tam, gdzie tylko będziemy mieć na to ochotę.

Marka Mattel przygotowała dla fanów karcianych gier wiele propozycji tego właśnie tytułu, prócz tej klasycznej jest na przykład taka, w której karty zostały dodatkowo wzbogacone bajecznie kolorowymi postaciami. Na pewno taka właśnie opcja UNO bardzo przypadnie do gustu wszystkim dzieciakom!